Z Justyną i Pawłem :)
Justyna mówiła, że się zupełnie nie stresuje … ale to było tydzień przed ślubem 🙂 Kiedy spotkaliśmy się u kosmetyczki szczerze przyznała, że jednak
ma motylki hahaha :). To było do przewidzenia. Ale jak zwykle z nami atmosfera się nieco rozluźniła a ona zapomniała na chwilę o stresie :). Potem cudownie ciepła atmosfera w jej domu rodzinnym i przyspieszające tempo przygotować zupełnie uśpiło jej czujność i nim się oboje zorientowali byli juz małżeństwem :). I dobrze bo pasują do siebie jak ulał i kochają się bardzo :).




















No Comments