Łódź jak Istambuł. Wernisaż zdjęć Tomasza Sikory stworzonych dla Top Secret.
Wczoraj mieliśmy możliwość uczestniczenia w wernisażu zdjęć wykonanych przez Tomasza Sikorę dla TOP SECRET w ramach Fotofestiwalu. Sesja zrobiła na nas duże wrażenie, dlatego też nie mogliśmy się powstrzymać przed rozmową z fotografem na temat inspiracji oraz realizacji tego przedsięwzięcia.
Tomasz Sikora jest twórcą teatralnych i filmowych plakatów, ilustracji książkowych, realizator prac dla agencji reklamowych w Ameryce i Europie.
Od 1972 przez 10 lat pracował jako stały fotoreporter warszawskiego Tygodnika Ilustrowanego Perspektywy. Od 1982 – w Australii, gdzie w następnym roku założył studio fotografii reklamowej, prowadził warsztaty fotograficzne w Victoria College w Melbourne, wydawał książki i kalendarze. Więcej informacji np. na http://bochenska.com/pl/tomasz_sikora.
Pierwsze skojarzenia jakie obudziły w nas wystawiane zdjęcia to brak skojarzeń z sesją modową:). W rozmowie Sikora wyjaśnił, iż jego zamysłem było stworzenie zdjęć, które będą odbiegać od typowej sesji produktowej i to z całą pewnością mu się udało. Powstał “reportaż modowy”. Z jednej strony zainscenizowane scenki, modelki i modele, a z drugiej dynamiczne, szybkie czasem trochę nieostre ujęcia oddające charakter i tworzące nowy wizerunek marki TOP SECRET. Autor nadał tej sesji charakter sesji wizerunkowej w której zawarł kierunki i trendy w jakich firma będzie podążać.
Szczególnie zaciekawiło nas także miejsce, z którego Sikora czerpał inspirację do tej sesji. Bowiem było to nasze ulubione miasto ISTAMBUŁ. Autor spacerując po głównych ulicach odchodzących od placu Taksim, fotografował życie ulicy, a niektóre z tych zdjęć stały się kanwą do powstania opisywanej sesji. Sesji, w której udało się znakomicie oddać klimat Istambułu w Łodzi.
Pytaliśmy także o decyzje dotyczące wyboru techniki opracowania zdjęć w cyfrowej ciemni. Autor wyjaśnił, iż są one konsekwencją jego stylu, który od lat rozwija. W sesji dla Top Secret zdecydował się na stworzenie odbitek czarno-białych w ramach, których aby wydobyć modelki, stroje i nadać klimat zdjęciom wyodrębnia przy pomocy koloru główny temat. Jest to użycie techniki, którą lubi stosować w ramach fotofgrafii srebrowej, gdzie areografem koloryzuje interesujące go elementy zdjęcia. Przy obróbce tej sesji ostateczny efekt jest wynikiem użycia odpowiednich narzędzi programu graficznego. O tym, że sesja wpisuje się w styl Sikory możemy się przekonać oglądając jego prace na stronie www.tomeksikora.com.
Oczywiście zadałem także pytanie o technikalia związane z sesją. I tu odpowiedź trochę mnie zaskoczyła. Przyzwyczajony do oglądania sesji glamour, gdzie fotograf używa kilku lamp, różnych modyfikatorów światła, blend, ekranów rozpraszających i pochłaniających światło usłyszałem, iż ta sesja powstała tylko w świetle zastanym, praktycznie bez użycia dodatkowego sprzętu jedynie Nikon D3 jasne obiektywy i wyobraźnia fotografa (oczywiście należy także docenić pracę stylistów, wizażystów oraz modelek i modeli). W tym miejscu raz jeszcze autor podkreślił, iż ta sesja nie była sesją produktową, do której zwykle używa się całego wymienionego arsenału, ale miała charakter wizerunkowy i użycie potężnej ilości sprzętu oświetleniowego popsułoby specyficzną atmosferę i klimat tworzonych obrazów. Dlatego autor do minimum zredukował potrzebne wyposażenie. Jego pracę w Łodzi udokumentowali reporterzy Agencji Gazeta
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Rozmowa z Panem Tomaszem choć, krótka była dla nas bardzo interesująca i skłoniła nas do refleksji nad naszą fotografią oraz nad kryteriami estetycznymi, które pozwalają uznać fotografię za sztukę. Jest to jednak temat tak dalece trudny i dyskusyjny, iż należałoby mu poświęcić kilka postów na tym blogu i to tylko po to aby zarysować nasze stanowisko w tym temacie nie zaś dokonać jakiegokolwiek rozstrzygnięcia.






No Comments