Bitwa pod Diablą Górą
Bitwa pod Diablą Górą to wydarzenie historyczne, o którym trzeba wiedzieć. Mamy nadzieję, że nasza relacja fotograficzna przybliży Wam to wydarzenie. 🙂 Jednocześnie serdecznie dziękujemy organizatorom i serdecznie pozdrawiamy Pana Krzysia oraz wszystkie grupy rekonstrukcyjne :).
„W odwecie na zasadzkę urządzoną przez kompanię por. „Bończy” w pobliżu wsi Klew jeszcze tego samego dnia Niemcy zorganizowali ekspedycję karną w sile około 400 żołnierzy Wehrmachtu i żandarmerii, pod dowództwem ppłk von Vultejusa. O ruchu kolumny 13 samochodów ciężarowych w kierunku Diablej Góry zameldowały placówki AK. Mjr „Leśniak” przeszedł do obrony w rejonie tego wzniesienia, a część sił z taborami przesunął kilka kilometrów dalej na południowy wschód. Siły niemieckie rozwinęły się do natarcia (około godz. 15.00) od strony wsi Brzezie w kierunku Diablej Góry. Kpt. Hilary Moraczewski, dowodzący obroną, wysunął się przed własną linię obrony i obserwował ruch nieprzyjaciela. Niemcy otworzyli ogień, po chwili odpowiedzieli ogniem partyzanci.
Rudolf Majewski „Roman” do przeciwuderzenia wyznaczył oddziały partyzanckie: „Burza” (około 130 partyzantów), „Grom” (75 partyzantów), „Błyskawica” (75 partyzantów) i kompanię mjr. „Cybulskiego” (80 partyzantów). Najsilniejszy oddział partyzancki „Burza” przeszedł do obrony na prawym skrzydle i został wysunięty do przodu w kierunku wsi Klew. W środku zajął pozycje „Grom”, za nim odwód – kompania sowiecka, a na lewym skrzydle obronę zorganizowali partyzanci z oddziału “Błyskawica”. Kpt. Hilary Moraczewski, dowodzący obroną, wysunął się przed własną linię obrony i obserwował ruch nieprzyjaciela. Niemcy otworzyli ogień, po chwili odpowiedzieli ogniem partyzanci.
Tyraliera niemiecka zaległa przed wzgórzem Diabla Góra. Podjęła próbę natarcia, lecz załamała się w celnym ogniu partyzantów. Wymiana ogniowa trwała dłuższy czas. Niemcy wprowadzili do walki nowe siły (kompanię własowców), lecz zostały one zatrzymane przez oddział „Grom”.
Wówczas zaczęli ostrzeliwać linię obrony jednostek partyzanckich z granatników i moździerzy. Kpt. Moraczewski, chcąc uniknąć strat, rozkazał oddziałom przejść do przeciwnatarcia. Partyzanci zaczęli szybko przejmować inicjatywę i po trzech godzinach zaciekłej walki zagrozili nieprzyjacielowi całkowitym okrążeniem i rozbiciem. W tej sytuacji Niemcy wycofali się z pola walki.” (źródło: http://zarnow.eu/historia-bitwy-pod-diabla-gora/)



























































































No zdjęcia super, mam nadzieję że będzie jeszcze więcej.choć na kilku z nich się widziałem a na jednym zdjęciu tak się schowałem że nie mogłem się odszukać.ale dalej czekam na jeszcze więcej 🙂
🙂 Jednak nasza broń też jest skuteczna 🙂 Cieszę się – udostępniajcie proszę na facebooku ponieważ nie mam kontaktu do wszystkich grup rekonstrukcyjnych 🙂
Ja to mam pecha. Albo ostrość jest na pierwszy plan i mnie rozmyło, albo na drugi plan i mnie rozmyło, albo widać same plecy, kawałek ręki i inne, a na jedynym na którym wyszedłbym super moją gębę zasłania germański łokieć.
🙂 No to muszę coś na to poradzić 🙂 Masz facebooka? Jeśli tak wyślij mi proszę wiadomość – coś może na to poradzimy 🙂
Czy pod Diabla Góra walczył Sath Okh syplatowicz ps.”Kozak”??