O przygotowaniach było już nie raz – ale naprawdę często nas o to pytacie więc piszemy i wspominamy jeszcze raz 🙂 Dlaczego je lubimy?
– bo macie czas na przyzwyczajenie się do obecności aparatu
– bo fotografie z przygotowań pozwalają zachować ciągłość całej historii tego dnia
– bo to świetny czas na sfotografowanie dodatków
Trzy razy „za”. A co przeciw?
Zabierz ze sobą dobry humor, spokój, radość, miłość i pomyśl jak ciepły wiatr wieje we włosach, słonko delikatnie dotyka skóry na policzku, instynktownie zamykasz oczy i skupiasz się na tym jak miły i piękny może być świat.
Pytacie nas czasem jaki mamy sprzęt i czy radzimy sobie w trudnych warunkach.
Odpowiedź brzmi: pracujemy na canonach i fuji i tak radzimy sobie 🙂
Pytacie czy korzystamy tylko ze światła zastanego
Odpowiadamy: nie, korzystamy również ze światła błyskowego
Pytacie dlaczego?
Odpowiadamy: bo każdy rodzaj światła jest przydatny w innych sytuacjach. Najpierw wyobrażamy sobie jak chcemy żeby wyglądał kadr a potem go realizujemy. Oczywiście Ślub i wesele to czysty reportaż – nie zawsze jest czas na to żeby sobie wszystko zaplanować i przyjrzeć się. Poza tym każdy wie, że w kościele jesteśmy dość ograniczeni dlatego też najczęściej wszyscy korzystamy ze światła zastanego. O ile jest go sporo, jest super, jeśli jednak możemy go uzupełnić bo go brakuje – robimy to.
Ale jak błyskać żeby nie było „efektu koronera”? Jak to zrobić żeby zdjęcia z błyskiem były ciekawe i porywające a nie walić ludziom prosto w oczy? Wystarczy trochę wiedzy i pomysłu. Na Waszym weselu też trochę pobłyskamy jeśli chcecie 🙂
Jak Wam się podobają efekty?

