No i trochę nas ta rzeczywistość zaskoczyła – nie powiem, że nie. Kiedy na początku roku robiłam na Spocie te zdjęcia nie zdawałam sobie sprawy, że wszystko może się tak pozmieniać. Na początku wydawało mi się, że to jakiś dziwny sen a potem
Zabierz ze sobą dobry humor, spokój, radość, miłość i pomyśl jak ciepły wiatr wieje we włosach, słonko delikatnie dotyka skóry na policzku, instynktownie zamykasz oczy i skupiasz się na tym jak miły i piękny może być świat.
Pytacie nas czasem jaki mamy sprzęt i czy radzimy sobie w trudnych warunkach.
Odpowiedź brzmi: pracujemy na canonach i fuji i tak radzimy sobie 🙂
Pytacie czy korzystamy tylko ze światła zastanego
Odpowiadamy: nie, korzystamy również ze światła błyskowego
Pytacie dlaczego?
Odpowiadamy: bo każdy rodzaj światła jest przydatny w innych sytuacjach. Najpierw wyobrażamy sobie jak chcemy żeby wyglądał kadr a potem go realizujemy. Oczywiście Ślub i wesele to czysty reportaż – nie zawsze jest czas na to żeby sobie wszystko zaplanować i przyjrzeć się. Poza tym każdy wie, że w kościele jesteśmy dość ograniczeni dlatego też najczęściej wszyscy korzystamy ze światła zastanego. O ile jest go sporo, jest super, jeśli jednak możemy go uzupełnić bo go brakuje – robimy to.
Ale jak błyskać żeby nie było „efektu koronera”? Jak to zrobić żeby zdjęcia z błyskiem były ciekawe i porywające a nie walić ludziom prosto w oczy? Wystarczy trochę wiedzy i pomysłu. Na Waszym weselu też trochę pobłyskamy jeśli chcecie 🙂
Jak Wam się podobają efekty?

