Najlepszym wyznacznikiem naszej pracy jest przyjmowanie kolejnych zleceń z polecenia. To potwierdzenie zadowolenia naszych klientów oraz ich zaufania do naszych usług. Za każdym razem przynosi to wiele zadowolenia i satysfakcji. Możecie sobie więc wyobrazić jak wielkie ono jest kiedy ufa Wam CAŁA RODZINA. Dosłownie cała – bo mowa tu o wszystkich dzieciach rodziców Sylwii :). Tym bardziej było nam miło kiedy mogliśmy wszystkich spotkać na weselu i obserwować jak wspólnie cieszą się swoim szczęściem budując niesamowitą atmosferę pełną przyjaźni i miłości.
Moi drodzy choć sezon fotografii ślubnej już za nami z pewnością najbliższe miesiące będą obfitowały w kolejne posty pokazujące wspaniałych ludzi z którymi w tym roku mieliśmy okazję pracować. Tak jest i tym razem:) Praca na ślubie Asi i Marcina była dla nas szczególnym wydarzeniem, gdyż miałem okazję spotkać się z siostrą Asi Agatą moją serdeczną koleżanką z czasów podstawówki. Nic się nie zmieniła i nadal kipi pozytywną energią. Dodatkowo niesamowitych atrakcji naszej Parze Młodej i nam dostarczyło puszczanie lampionów i choć noc była zimna to rozświetlone lampionami niebo wyglądało cudownie. Podsumowaniem wieczoru był konkurs taneczny, w czasie którego Marcin zaprezentował się wybornie
. Moi drodzy przedstawiamy Wam historię Asi i Marcina widzianą naszymi oczami i życzymy miłego oglądania. Więcej zdjęć ślubnych pokażemy wkrótce w zakładce Twój Album, już tylko dla wybranych:).
As soon as I started writing this post, I realized that I didn’t know how to express all the positive energy and thoughts that I’d like to share with you. My friend suggested that I should tell you that love knows no borders and how much happiness love brings into your life once you find it. Indeed, this makes a good introduction to what I’ve seen at Magda&Phil’s wedding. Happiness – this would be the one word to summarize the atmosphere. Happiness and all those people who met in one place to celebrate love and friendship are what I’ll have in mind when thinking about that wonderful event. Thanks a lot for this nice meeting and greetings for everyone.
Dziś kilka kadrów na rozgrzewkę z fantastycznego ślubu dwóch z pozoru różnych, ale jak bliskich sobie osób. Historia Dominiki i Michała to pełna akcji, radości, uśmiechu i głębokiego uczucia opowieść o dwójce wspaniałych osób otoczonych rodziną i serdecznymi przyjaciółmi. Dla nas bardzo dużym pozytywnym zaskoczeniem okazał się Dwór w Kruszowie. Niesamowite miejsce i atmosfera tworzona przez cały czas uśmiechniętą Dominikę, która nie schodziła z parkietu ;). Nasza praca to czysta przyjemność kiedy możemy opowiadać historie pełne ciepła i wzajemnego zrozumienia. Moi drodzy trzymajcie tak dalej 🙂 a tymczasem zapraszam do oglądania.
Moi drodzy dziś, chcielibyśmy podzielić się z Wami historią Kasi i Michała. Dwoje fantastycznych, radosnych ludzi, którzy postanowili razem iść przez życie i stawiać czoła przeciwnościom losu. Na początku zaskoczyła nas Kasia, której rude włosy wyglądały nieziemsko 🙂 w kolejnej odsłonie poznaliśmy Michała w raz z pięknym pomarańczowym Cadilaciem, dla którego wykopanie dziury w asfalcie to nie problem, zresztą możecie się przekonać sami oglądając ich historię naszymi oczami. Za kilka dni jeszcze więcej kadrów z tego wspaniałego ślubu i wesele oraz pleneru, ale już tylko dla wybranych 🙂
Zapraszamy poniżej:)
Wspaniale było z nimi pracować… Ania i Janek zaprosili nas na plener do swojego ukochanego miasta. To był nasz wspólny pomysł, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Nasze zaangażowanie nie wystarczyłoby jednak gdyby nie ich miłość. Wspaniale było obserwować przez obiektyw emocje i uczucia, które ich łączą, spokój i urok z jakim na siebie spoglądają i radość jaką siebie nawzajem darzą. Niektórzy goście tej pary zapewne powiedzieli by, że to przecież stare dobre małżeństwo 🙂 i zapewne mieliby trochę racji. Ale to przecież cudowne, że mimo, że stare to takie dobre :).
Bardzo lubimy działać z polecenia, ponieważ nie dość, że nie obca jest nam para młoda, to do tego nierzadko znamy już część gości :). Tak też było i tym razem – co nie ukrywam przysporzyło nam wiele radości. Naszym łącznikiem z Kasią i Tomkiem była Julia i Tomek – to na ich ślubie to po raz pierwszy widzieliśmy się z naszą nową parą młodą. A że spotkanie to było bardzo miłe ucieszyliśmy się niepomiernie, że również i oni postanowili nam zaufać i poprosili o uwiecznienie tego pięknego dnia. A było co uwieczniać bo para młoda i goście bawili się świetnie. Nic to zresztą dziwnego – inaczej być nie mogło na ślubie przeznaczonych sobie dwojga ludzi. Bo kto uwierzy, że to był zwykły przypadek, że akurat tamtego wieczora Tomek przyłączył się do swoich kolegów i powędrował z nimi na tę sławetną osiemnastkę? 🙂
Jak już pisaliśmy styczeń, okazał się być dość gorący i bogaty w ciekawe inicjatywy i zlecenia.Udało nam się podjąć szerszą współpracę z autorką bloga ANIAiTATA, która przez długi czas chowała się ze swoim hobby i talentem w zakresie rękodzieła.
Jakiś czas temu postanowiliśmy, iż poszerzymy naszą ofertę zdjęć ślubnych o nową formę prezentacji, którą stanowią zdjęcia oprawione w passe partout i opakowane w gustowną drewnianą skrzynkę.Dość długo zastanawialiśmy się i szukaliśmy właściwego opakowania, ale niestety na rynku skrzynek drewnianych 🙂 brakowało oferty, która by nam pasowała. Aż tu nagle na kolejnym spotkaniu przy herbacie z Anią wpadliśmy na pomysł, iż może będzie w stanie wykonać razem z tatą taki produkt dla nas.
Ania podjęła się wyzwania i nie bez przeszkód, które są nierozerwalnie związane z tego typu pracą udało jej się wraz z tatą stworzyć skrzynkę, która spełniła nasze wymagania co do estetyki i jakości wykonania.
Ręcznie wykonana skrzynka ze zdjęciami oprawionymi w passe partout
Umieściliśmy ją w naszej ofercie i jednocześnie czekamy na realizację, kolejnych nowych wzorów.
Co sądzicie na temat takiego typu prezentacji zdjęć?
