
Miło nam, że mogliśmy dołożyć swoją cegiełkę do akcji organizowanej na rzecz Łódzkiego Hospicjum. Akcja organizowana jest już od ponad 10 lat przez Publiczne Gimanzjum nr 18 w Łodzi. W tym roku czterech artystów dało się zaprosić do akcji”osobowość na wyciągnięcie ręki”: Paweł Binkiewicz, Patryk Brdej, Michał Szyc i Monika Radziszewska.
Z dziennika pokładowego: To jest niebywałe. Mnóstwo ludzi, wszędzie bary i kasyna, wchodzisz do jednego a stoły i maszyny ciągną się przez kolejne 10-20 min twojej przechadzki. Na ulicy różni dziwni ludzie: facet w stringach, Johny Deep w wersji „Piraci z Karaibów” z bliżej niezidentyfikowaną koleżanką o biuście w rozmiarach 18 x C, chipandailsi, transfrmers, wielki murzyn z „Drużyny A”, tancerki egzotyczne i wiele, wiele innych osobliwości, z którymi możesz sobie zrobić zdjęcie za dolara :).
Z dziennika pokładowego: Wieczorkiem dojeżdżamy do Bryce Canyon. Zdążamy na zachód. Na punkcie widokowym tego przepięknego miejsca jemy kolacyjkę i robimy zdjęcia. Ponieważ noc jest bezchmurna spokojnie możemy spróbować wieczorem zobaczyć drogę mleczną :). Jest cudowne. Gwiazdy niczym nie zakłócone, żadnej chmurki, ogromna przestrzeń przed nami, ale w dole tylko czarna dziura – nic nie widać, chyba, że podniesiesz głowę do góry. A ten widok onieśmiela :). Droga mleczna wije się przez niebo, wielki wóz dopiero teraz jest wielki: właśnie przeleciał przez niego jakiś samolot, patrzymy na spadające gwiazdy – jest naprawdę cudownie :).
Dla nas sezon rozpoczyna się nie tylko w fotografii ślubnej ale również górskiej i wspinaczkowej. Ten ostatni świętowaliśmy razem z Łódzkim Klubem Wysokogórskim o którym najprościej napisać 4XM, czyli Mega ludzie, Mega atmosfera, Mega słońce i Mega wspinanie. Aha no i niedzielne Mega fotografowanie :).
Z dziennika pokładowego: Dzień 16.07 Dzień był bardzo długi i zrobiliśmy wiele kilometrów :). Zaczeliśmy w Navaho National Monument. Wioskę obejrzeliśmy niestety tylko z góry ponieważ spacer na dół można urządzić sobie tylko z przewodnikiem i tylko o 8.15 i 10.30. Ale nic straconego – będzie więcj czasu w Monument Valley Navajo. Tę dolinę widział chyba każdy kto oglądał filmy o dzikim zachodzie. Charakterystyczne słupy wyrastające z ziemi o czerwonym kolorze – podobnie zresztą jak sama ziemia, z której wyrastają. Dolinę rozsławiło małżeństwo Gouldingów, którzy zamieszkiwali te tereny razem z Navajo. Podobno za ostatnie 60 dolarów Harry Goulding pojechał do Hoollywood, żeby
Fragment z pamiętnika – 15.07.2015r Antelope Canyon : Wycieczka zaczyna się o 10.30. Na miejscu mamy być o 10.00. Meldujemy się, płacimy haracz i już niedługo jesteśmy w drodze do kanionu. Nasza przewodniczka jest podobno córką kobiety, która odkryła kanion. Opowiada o trudnej sytuacji związanej z jego położeniem na terytorium Navajo, dodatkowych opłatach na park itp chcąc chyba “usprawiedliwić nieco niesprawiedliwą” zresztą cenę – w końcu wiezie w samochodzie 350 $. Takich samochodów jest 7. Pani robi dziennie 3-5 kursów. Łatwo policzyć :).
Podróżnik roku National Geographic, kajakarz, odkrywca, podróżnik i właściciel niesamowitej osobowości :). To właśnie z Aleksandrem Dobą mieliśmy okazję spotkać się wczoraj fotografując jego spotkanie z łódzką publicznością zaproszoną przez Klub Podróżników Keja.
Widzieliście już trochę zdjęć ze Stanów i wiem też, że obiecałam więcej :). Pamiętam, nie zapomniałam ale to i tak miło, że się przypominacie i chcecie zobaczyć pozostałe zdjęcia z naszej podróży. Mam więc bardzo dobrą wiadomość: kolejna część przed Wami! A ponieważ cała obróbka została już zakończona pozostałe części będziecie mogli oglądać systematycznie co tydzień w poniedziałek o poranku (oczywiście zależy co dla kogo jest porankiem :)).
Jak było? Co się działo? Kto wygrał? A kto był? Kto zorganizował? Kto prowadził? Kto się wspinał, a kto tylko patrzył? Czyje te maleńkie pięknoty? Czy były już na pierwszym treningu? Jakie były drogi i kto je układał? Ile było chwytów na drogach finałowych? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie poniżej poniżej 🙂
Zdjęcia dedykujemy Ewci i trzymamy kciuki za kolano 🙂
PS. Pytacie o użytkowanie naszych zdjęć – zamieszczanie na profilach itp. Zatem już odpowiadam . Jasne nie ma problemu – prosimy tylko o zamieszczenie informacji o autorstwie i polubienie naszego profilu na facebooku https://www.facebook.com/UkryteWKadrze?ref=hl 🙂

Wspaniali sportowcy, super atmosfera, świetna organizacja – tak w skrócie można opisać SPOT CONTEST 2015. Nie pozostaliśmy więc dłużni. Rozmowy, śmiech i skupienie, próby, otwartość – wszystko to zadecydowało o efektach naszej pracy. Nie sposób zaprezentować ich wszystkich jednocześnie bo świetnego materiału jest mnóstwo – dlatego będziemy Wam i sobie dawkować tą przyjemność :). Jedno jednak chcielibyśmy podkreślić: wszystkim serdecznie dziękujemy!!! Za cierpliwość przed obiektywem, wszelkie starania mimo zmęczenia po zejściu ze ściany :), uśmiechy, pozytywne nastawienie a Wojtkowi i Marcinowi za zaufanie.
Spot przed zawodami… Wszyscy w kalendarzach mają już pewnie zapisane, ale gdyby ktoś zapomniał … Informujemy, że jutro odbędą się finały Spot Contest 2015! Specjalnie dla zawodników drogi przygotował Marcin Wszołek, z którym mieliśmy okazję się wczoraj zobaczyć. Efekt naszego spotkania widać poniżej 🙂 a w tajemnicy powiem, że będzie tego więcej.
Aha i najważniejsze – dla zawodników mamy niespodziankę! Wszystkich bez wyjątku zapraszamy na CONTEST SESSION – będzie się działo!! Nie przegapcie tego i do zobaczenia w sobotę!
No i stało się!!! Czwarty Miniwspin za nami i z niecierpliwością czekamy na wyniki 🙂 A póki co odprężcie się i pooglądajcie jak było. Na początek wizerunek małego mistrza w rozpaczy po niezdobyciu Topu :).

Klaty się rozmnożyły!!! Ale to wspaniała wiadomość dla fotografującego ponieważ ciała wspinaczy są niezwykle fotogeniczne. I to nie tylko mężczyzn ale również kobiet – żeby mnie tu ktoś o coś nie posądził :). Jednak swoje prawdziwe walory pokazują dopiero w czasie wspinaczki. Tam – układają się w różne esy floresy i wystarczy wtedy troszkę dobrego światła aby móc powiedzieć „A wszystko to z przyjemności patrzenia”.
Światła włączone, publika czeka, prawie wszyscy zawodnicy mają już na sobie niebieskie koszulki…. zatem czas na KNOCK OUT GAME!!! Walka w finałach ligi na Spocie była piękna – a nam najbardziej szkoda, że nie mogliśmy zobaczyć zakończenia 🙂 Wszystkim zawodnikom jednak serdecznie gratulujemy. BYLIŚCIE ŚWIETNI!
Kolejna runda! Tym razem … przed przedostatnia :). Nie będę strzępić języka – sami zobaczcie 🙂












