Cieszę się, że Panowie podjęli taką inicjatywę bo każde wydarzenie tego typu jednoczy środowisko, daje mnóstwo pozytywnej energii, kopa do pracy, wzmaga chęć powspinania się i pozwala mi nacieszyć się Waszym widokiem :). Dlatego wielkie dzięki organizatorom, uczestnikom i instytucjom współpracującym: klubom i ścianom :). Liczę na Was za rok.
A poniżej finały moim okiem.
Pytacie mnie o portrety a one są już gotowe od dawna. Nie jest gotowy tylko pomysł na szerszy projekt i ich publikację – ale ponieważ nie zapowiada się żeby nas nagle olśniło w kwestii rozwiązania tej sprawy to zgłaszamy się do Was po pomoc :).
7 tygodni zmagań, 138 problemów, świetni routseterzy, masa uczestników, świetna zabawa i rewelacyjna atmosfera – czyli Liga Boulderowa na Spot Boulder Caffe. Publikowaliśmy już kilka zdjęć z tego wydarzenia a teraz przyszedł czas na finały!! Nie było łatwo się dostać z tym większą więc przyjemnością oglądaliśmy finałową 16 🙂 na kolejnych 5 problemach kobiecych i męskich. Laski i „laskowie” radzili sobie świetnie, a dopingująca publiczność dodawała im werwy. Innymi słowy „MEGA” jak mawia klasyk :).
A skoro już mowa o liczbach to poniżej 36 pierwszych finałowych klatek :). Enjoy…
Kochani przed Wami relacja z całych boulderowych zmagań łódzkich wspinaczy :). Kilka kadrów już widzieliście, a niektóre pewnie jeszcze zobaczycie później ponieważ powędrowały do gospodarzy ścianek, niemniej nie mogłam sobie odmówić podzielenia się z Wami tym i owym :). Bardzo dziękuję Wam wszystkim za każdy uśmiech i cierpliwość przed obiektywem, emocje jakich dostarczacie, zabawę i dobrą atmosferę jaką systematycznie budujecie. I jak już wielokrotnie wspominałam ale jeszcze powtórzę: fotografowanie wspinaczy to dla nas czysta przyjemność 🙂 Enjoy 🙂
Jak było? Co się działo? Kto wygrał? A kto był? Kto zorganizował? Kto prowadził? Kto się wspinał, a kto tylko patrzył? Czyje te maleńkie pięknoty? Czy były już na pierwszym treningu? Jakie były drogi i kto je układał? Ile było chwytów na drogach finałowych? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie poniżej poniżej 🙂
Zdjęcia dedykujemy Ewci i trzymamy kciuki za kolano 🙂
PS. Pytacie o użytkowanie naszych zdjęć – zamieszczanie na profilach itp. Zatem już odpowiadam . Jasne nie ma problemu – prosimy tylko o zamieszczenie informacji o autorstwie i polubienie naszego profilu na facebooku https://www.facebook.com/UkryteWKadrze?ref=hl 🙂

Wspaniali sportowcy, super atmosfera, świetna organizacja – tak w skrócie można opisać SPOT CONTEST 2015. Nie pozostaliśmy więc dłużni. Rozmowy, śmiech i skupienie, próby, otwartość – wszystko to zadecydowało o efektach naszej pracy. Nie sposób zaprezentować ich wszystkich jednocześnie bo świetnego materiału jest mnóstwo – dlatego będziemy Wam i sobie dawkować tą przyjemność :). Jedno jednak chcielibyśmy podkreślić: wszystkim serdecznie dziękujemy!!! Za cierpliwość przed obiektywem, wszelkie starania mimo zmęczenia po zejściu ze ściany :), uśmiechy, pozytywne nastawienie a Wojtkowi i Marcinowi za zaufanie.
Spot przed zawodami… Wszyscy w kalendarzach mają już pewnie zapisane, ale gdyby ktoś zapomniał … Informujemy, że jutro odbędą się finały Spot Contest 2015! Specjalnie dla zawodników drogi przygotował Marcin Wszołek, z którym mieliśmy okazję się wczoraj zobaczyć. Efekt naszego spotkania widać poniżej 🙂 a w tajemnicy powiem, że będzie tego więcej.
Aha i najważniejsze – dla zawodników mamy niespodziankę! Wszystkich bez wyjątku zapraszamy na CONTEST SESSION – będzie się działo!! Nie przegapcie tego i do zobaczenia w sobotę!
Światła włączone, publika czeka, prawie wszyscy zawodnicy mają już na sobie niebieskie koszulki…. zatem czas na KNOCK OUT GAME!!! Walka w finałach ligi na Spocie była piękna – a nam najbardziej szkoda, że nie mogliśmy zobaczyć zakończenia 🙂 Wszystkim zawodnikom jednak serdecznie gratulujemy. BYLIŚCIE ŚWIETNI!
Wspinacz wielki ze mnie nie jest więc jak pierwszy raz usłyszałam, że otworzyli Spota stwierdziłam, że to nie dla mnie, bo przecież mocy w bicu nie mam za wiele. Ale kiedy po raz pierwszy tam dotarłam okazało się w jak wielkim błędzie byłam. Fajna atmosfera, jasno oznaczone drogi o różnych stopniach trudności – więc nawet ja mogłam sobie spokojnie podziałać. Sporo przestrzeni, fajna muzyka… wszystko składa się na warte odwiedzin i systematycznych powrotów miejsce :). Z pewnością potwierdzą to Ci, którzy ostatnio walczyli na zawodach, co możecie obejrzeć poniżej 🙂









