Doświadczenia ostatnich tygodni trudno opisać słowami – nawet nie wiecie ile myśli na sekundę może przebiegać przez mój umysł. Sporo z nich zaczyna się od chcę :): chcę widzieć, chcę poznawać ludzi, chcę z nimi rozmawiać, chcę się uśmiechać, czuć zapach słońca, patrzeć na koloryt świata, zrobić nową drogę (takie piękne nowiutkie pomarańcze, na których został mi ruch do topu), przejść parę metrów slacka, zapisać się na lekcje bachaty, zrobić choć jedną dobrą fotografię, zjeść jeszcze raz szarlotkę z Zapałki … mogłabym tak bez końca … 🙂
7 tygodni zmagań, 138 problemów, świetni routseterzy, masa uczestników, świetna zabawa i rewelacyjna atmosfera – czyli Liga Boulderowa na Spot Boulder Caffe. Publikowaliśmy już kilka zdjęć z tego wydarzenia a teraz przyszedł czas na finały!! Nie było łatwo się dostać z tym większą więc przyjemnością oglądaliśmy finałową 16 🙂 na kolejnych 5 problemach kobiecych i męskich. Laski i „laskowie” radzili sobie świetnie, a dopingująca publiczność dodawała im werwy. Innymi słowy „MEGA” jak mawia klasyk :).
A skoro już mowa o liczbach to poniżej 36 pierwszych finałowych klatek :). Enjoy…


